Wernisaż wystawy malarstwa Pawła Rebizaka

Obrazy malowane sercem

Człowiek od zawsze posługiwał się kolorem, nadając mu szczególne znaczenie i sens. Barwy wokół nas to energia, która ma wpływ na nasze samopoczucie, zdrowie i zachowanie, wyraża naszą osobowość. Swoje spojrzenie na otaczającą rzeczywistość w żywych barwach przedstawia na obrazach utalentowany Paweł Rebizak, mieszkaniec Nozdrzca, który od 15 lat jest uczestnikiem Środowiskowego Domu Samopomocy im. Anny w Izdebkach. Dla wychowanków czy to środowiskowych domów samopomocy, czy warsztatów terapii zajęciowej duże znaczenie mają podejmowane przez nich różnorodne formy kreatywności, a terapia poprzez sztukę daje wewnętrzny spokój, pozwala oderwać się od rzeczywistości, poukładać swoje myśli i uczucia. Obrazy wychowanka izdebskiego ośrodka to przede wszystkim owoce nieprzeciętnego talentu, a także prowadzonej terapii, która nie tylko rozwija zdolności artystyczne i pozwala wyrażać swoje myśli i emocje, ale daje radość i satysfakcję, podnosi samoocenę, zmienia spojrzenie na świat, a także otwiera społecznie.

Moje życie w kolorach to tytuł wystawy, obejmującej 30 prac malarskich, której wernisaż odbył się 4 października w murach brzozowskiego muzeum. Wydarzenie zgromadziło liczną publiczność, wśród której znaleźli się m.in. przedstawiciele władz samorządowych, uczestnicy i opiekunowie Środowiskowego Domu Samopomocy w Izdebkach na czele z kierownik Katarzyną Dyrdą, a także sympatycy brzozowskiej placówki muzealnej. Gości, a przede wszystkim bohatera spotkania, przywitał dyrektor Mariusz Kaznowski. W krótkim przemówieniu stwierdził, że jego prace pisane są sercem, jasnością i kolorem, tętnią radością, a niektóre z nich sprawiają wrażenie, jakby były fotografiami robionymi pod światło. Ponadto, cytując dr Annę Szudrę-Barszcz, podsumował, że: Twórczość osób niepełnosprawnych jest szansą spotkania z innymi ludźmi. […] jest aktem pozwalającym każdemu człowiekowi (nie tylko niepełnosprawnemu) wyrastać ponad to, co jest mu dane z jego natury fizycznej, ponadto pozwala wierzyć, że nawet, gdy jego zabraknie przetrwa to, co stworzył, a tym samym on w swej twórczości. Dla osób niepełnosprawnych twórczość, szczególnie ta artystyczna, jest jednak szansą nadrobienia […] wielkiego dystansu, oddzielającego niepełnosprawnych od reszty społeczeństwa.

Głos zabrała także kierownik Katarzyna Dyrda, która w ciepłych słowach skierowanych bezpośrednio do artysty wyraziła swoje uznanie: tutaj malujesz życie w kolorach, na pewno Twoje życie nie zawsze było tak kolorowe, ale obrazy są kolorowe i piękne. Chciałabym, aby te wszystkie doświadczenia, które miałeś złe, żeby nie wpływały na Twoją pracę, żeby one nadal były tak
piękne i żebyś nie zamykał się na tą twórczość. Nagrody nie są najważniejsze, ważne jest to, że robisz to z serca.
Miłym akcentem było odczytanie wiersza zainspirowanego osobą i twórczością Pawła Rebizaka przez poetę Jana Organa. Po części oficjalnej dyrektor muzeum
regionalnego zaprosił do obejrzenia prac i rozmów kuluarowych. Goście mogli nacieszyć oczy ekspozycją, a podniebienia poczęstunkiem, w tym przede wszystkim zasmakować wspaniałego tortu w wykonaniu uczestników Środowiskowego Domu Samopomocy w Izdebkach.

Nie jest to pierwsza ekspozycja Pawła Rebizaka prezentowana w murach muzeum. Owoce jego talentu można było podziwiać na wystawie w 2006 r., gdzie zaprezentowane były prace malarskie i rysunki. Sam autor zdobył wiele nagród i wyróżnień, wśród których znalazły się m.in. zwycięstwo w II Plenerze Malarskim „Pastelowa Góra” w Bliznem w 2012 r., a także nagroda w konkursie „Boże Narodzenie na kartkach” w Dukli w 2012 r.

Swoje prace, przedstawiające piękno przyrody i martwą naturę Paweł Rebizak tworzy w pracowni plastycznej izdebskiego ośrodka. Jego dzieła są harmonijne i świetliste, charakteryzują się różnorodnością palety barw, a każdy szczegół jest odwzorowany z wielką starannością. Patrząc na nie, można mieć wrażenie, że ich autorem jest osoba pogodna, pełna optymizmu,
o nieprzeciętnym talencie, a już na pewno nie ktoś z pewnym stopniem niepełnosprawności. Ryszard Szymanowski, twórca „Naszej Galerii” w Łodzi, promującej twórczość osób niepełnosprawnych, a także artysta dotknięty niepełnosprawnością, w jednym z wywiadów powiedział: Kiedy śpiewa Ray Charles, zachwycamy się jego głosem i muzyką, zupełnie nie myślimy o jego niepełnosprawności. Jak ktoś namaluje kapitalny obraz, to nie interesuje nas to, czy namalował go stopą, ręką, ustami, czy dobrze się wtedy czuł, czy źle. Zachwycamy się dziełem. I tak właśnie jest z pracami Pawła. Są świetne, wysmakowane, w porównaniu z tymi sprzed 11 lat bardziej dojrzałe i – patrząc na nie, a nie znając ich autora – podziwiamy talent artysty, a nie odnosimy się do jego słabości.

„Gratulacje Paweł! Piękne te twoje dzieła. Jeszcze o Tobie nie raz usłyszą w Wielkim Świecie! Tak trzymaj i twórz dalej”, „20 lat temu powiedziałem mu, że ma talent! I proszę! Jestem dumny z Ciebie!”, „Brawo! Szacunek dla artysty” – to tylko niektóre z ciepłych słów, jakie ukazały się na jednym z portali społecznościowych po opublikowaniu relacji z wernisażu. Dowodzi to pełnego uznania dla jego dzieł i talentu pomimo pewnych ograniczeń. Nie pozostaje nic innego, jak życzyć bohaterowi październikowej wystawy, aby jego droga życiowa rysowała się tak pięknie i kolorowo, jak barwne są jego prace i aby nadal tworzył emanujące ciepłem i radością dzieła, które niejednego odbiorcę wprawią w zachwyt.

MK

fot. Piotr Sobota