Promocja Kanonu krajoznawczego województwa podkarpackiego

O walorach Podkarpacia cieka- wa i wartościowa lektura

Tworzenie publikacji przedstawia- jących krajoznawcze kanony polskich województw wpisuje się w – realizowany z niemałym trudem w ciągu ostatnich kilku lat – program książkowych i elektronicznych prezentacji najważniejszych osobliwości poszczególnych regionów naszej Ojczyzny. Akcja opiera się o społeczne zaangażowanie lokalnych środowisk członków i sympatyków Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego (PTTK). Również południowo-wschodnia część Polski od końca 2017 r. może pochwalić się tego typu albu-mem-bedekerem, który dla zainteresowanych stanowi „krajoznawczą biblię”.

Jej promocje odbyły się w połowie grudnia ub.r. w kilku podkarpackich miastach, wśród których znalazł się w piątek 15 grudnia gród nad Stobnicą. Prezentacja w ramach Brzozowskich Spotkań Muzealnych zgromadziła kilkudziesięcioosobowe audytorium, w którym uwagę zwracała młodzież ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Humniskach pod opieką dyrektor Małgorzaty Woźniak oraz nauczycielki przyrody i geografii Danuty Śnieżek. Przybyli mieli okazję uczestniczenia w niecodziennej uczcie duchowej, bowiem omówienia nowo wydanej publikacji podjęli się dwaj rzeszowscy przewodnicy turystyczni, których bez cienia wątpliwości można określić „ludźmi-instytucjami”.

Redaktor prowadzący nowo wydanej publikacji, a zarazem sekretarz Regionalnego Kolegium Instruktorów Krajoznawstwa PTTK w Rzeszowie Stanisław Polański prezentację rozpoczął zgodnie ze starą, dobrą zasadą pedagogiczną „od ogółu do szczegółu”. Właśnie dlatego najpierw przypomniał znaczenie określeń „krajoznawstwo” i „kanon”, a potem skoncentrował się na najważniejszych wydarzeniach w dziejach polskiego krajoznawstwa, a zwłaszcza na kongresach krajoznawczych, odbywających się w ostatnich edycjach co 10 lat. Nadmienił, że dotychczas wydane drukiem zostały kanony województw: wielkopolskiego, warmińsko-mazurskiego (obydwa w 2010 r.), łódzkiego (w 2011 r.), zachodniopomorskiego (w 2014 r.), pomorskiego (w 2015 r.) i podlaskiego (w 2016 r.), przy czym za wzorcowy wyznaczony został właśnie pierwszy z sześciu wymienionych. Kanon podkarpacki przyjął zatem również układ, w którym alfabetycznie przedstawione zostały charakterystyki osobliwości krajoznawczych w 21 powiatach i 4 miastach na prawach powiatu, tj. łącznie ok. 300 obiektów w ok. 200 miejscowościach. Prelegent podkreślił, że trwające w latach 2012–2017 przygotowanie i opracowanie materiałów tekstowych i fotograficznych było realizowane społecznie w większości przez działaczy z terenu. Pięcioosobowy zespół redakcyjny (twórca i wieloletni kierownik rzeszowskiej Regionalnej Pracowni Krajoznawczej PTTK Zygmunt Cebula, dwoje zasłużonych muzealników Małgorzata Jarosińska i dr Andrzej Karczmarzewski, a także Stanisław Polański i Andrzej Wesół) dokonał następnie opracowania zgromadzonego efektu zaangażowania ok. 80 autorów. Prezes Stanisław Polański nie pominął kwestii najistotniejszej w procesie wydawniczym, a mianowicie finansowania, ponieważ dopiero dzięki wsparciu samorządu województwa podkarpackiego w 2017 r. udało się sfinalizować wydanie, o czym myślano co najmniej kilka lat temu, jednak nie udało się wówczas zrealizować zamierzeń. Opublikowanie kanonu stało się możliwe dzięki partycypacji finansowej wspomnianego wyżej samorządu podkarpackiego, a także trzech rzeszowskich struktur PTTK-owskich: Oddziału, Regionalnej Pracowni Krajoznawczej i Biura Podróży. Autor prezentacji nadmienił, że dane statystyczne oddają stan na koniec 2015 r., natomiast za szczególny atut księgi uznał ustalenie listy muzeów i niewielkich placówek para muzealnych w południowo-wschodniej Polsce, stanowi to bowiem zauważenie i docenienie zaangażowania licznych pasjonatów, którzy podjęli się tworzenia miejsc poświęconych promocji dziedzictwa kulturowego o charakterze sublokalnym.

Kontynuację tego wprowadzenia stanowiła druga prezentacja, którą równie ciekawie przedstawił obecny kierownik Regionalnej Pracowni Krajoznawczej PTTK w Rzeszowie Andrzej Wesół. Skoncentrował się on na zachęceniu do lektury poprzez interesującą opowieść zilustrowaną konkretnymi przykładami konkretnych atrakcji. Przedstawił schemat znaczącej części publikacji, w której każdy powiat lub miasto na prawach powiatu ma swoją wizytówkę (fotografię „lustro”, herb, mapkę, informacje statystyczne), po czym omawiane są osobliwości krajoznawcze. Autor przyznał, że idea kanonu jest taka, by promował on walory województwa nie tylko dla mieszkańców Podkarpacia, ale i dla osób spoza tego terytorium, które zazwyczaj bywają zorientowane w tych zagadnieniach niezbyt dokładnie. Dodał, że książka została skonstruowana według schematu ukazującego, co warto zwiedzić w konkretnym powiecie czy jednym z czterech największych miastach województwa. Stwierdził, że specyfiką nie tylko Podkarpacia jest to, że zdecydowaną część atrakcji stanowią zabytki architektury, zwłaszcza świątynie, zamki, pałace i inne obiekty, zatem uwzględnianie tylko tego rodzaju osobliwości mogłoby okazać się monotonne. Dlatego też zespół redakcyjny zdecydował się na selekcję tego typu zabytków i uwzględnienie innych wartościowych krajoznawczo walorów, np. Przełęczy Wyżnej w Bieszczadach, Jeziora Solińskiego, kapliczki pamięci w Cisnej, rzeszowskiego rezerwatu przyrody „Lisia Góra”, znajdującej się w tym mieście fontanny multimedialnej, europejskiego drzewa roku – dębu w Wiśniowej czy obszarów ochrony przyrody. Oczywiście sam dobór stanowił problem i redaktorzy zdają sobie sprawę z możliwości postawienia im zarzutów co do nieuwzględnienia niejednego wartościowego obiektu. Głoszący prelekcję wspomniał, że na kartach książki nie zabrakło wizytówek: obiektów z listy światowego dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego UNESCO, wielu muzeów, niektórych cmentarzy z II wojny światowej, obiektów nowych (np. drezyn rowerowych w Uhercach Mineralnych) lub wyróżniających Podkarpacie w skali krajowej (np. jednego z trzech w Polsce pomnika książki czy jednego z dwóch schronów kolejowych). Podał kilka przykładów wstawek tematycznych, które szerzej komentują wybitne postaci, ciekawe obszary czy oryginalne zjawiska. Nadmienił, że oprócz dwóch parków narodowych i dziesięciu parków krajobrazowych uwzględnione zostały w albumie rezerwaty przyrody, choć nie wszystkie zostały opisane. Wartość kanonu została podwyższona opisami wybranych szlaków turystyki kwalifikowanej i kulturowych, promocją zdobywania odznak turystycznych i krajoznawczych, a także wspomnianym wcześniej spisem ponad 260 muzeów i innych placówek o charakterze dokumentującym przeszłość i dziedzictwo kulturowe w terenie. Autor wystąpienia nie pominął także pewnych uchybień i ułomności, od których żadne wydawnictwo nie jest niestety wolne.

Atrakcją samego spotkania promocyjnego okazało się rozlosowanie wśród publiczności pięciu bezpłatnych egzemplarzy promocyjnych kanonu. Szczęśliwcami, którzy do domowych księgozbiorów mogli włączyć tę wyjątkową pozycję bibliograficzną, okazali się: Lucjan Czech, Janina Kwolek, Stefan Stefański, Roman Szarek i Ewa Toczek. Kilkadziesiąt kalendarzy rzeszowskiego Klubu Instruktorów Krajoznawstwa PTTK jako nagrodę pocieszenia wylosowano dla innych gości przedpołudniowego spotkania w ratuszu.

Wizyta obydwóch prelegentów w nadstobnickim grodzie nie ograniczyła się do promocji kanonu krajoznawczego. Obydwaj panowie przedstawili bowiem prezentacje o wybranych osobliwościach krajoznawczych południowo-wschodniej Polski.

Prezes Stanisław Polański zapewnił wirtualną wędrówkę wschodnioroz- toczańskim szlakiem św. br. Alberta – Adama Chmielowskiego, a wpisał to zagadnienie w kończący się rok tegoż patrona. Być może temat okazał się zaskoczeniem dla niektórych słuchaczy, gdyż wielu kojarzy postać ojca ubogich z Krakowem czy Kalatówkami, a stosunkowo nieliczni zdają sobie sprawę z tego, że pewne wątki jego biografii dotyczą także południowo-wschodniej Polski w obecnych granicach. Autor prezentacji przedstawił zarys życiorysu bohatera wykładu z tak mało znanymi ciekawostkami, jak to, że Adam był chrzczony z wody jako niemowlę i uroczyście jako dwulatek. Nie pominął niezwykłych losów obrazu Ecce Homo oraz krótkiego pobytu świętego w nowicjacie jezuickim w Starej Wsi. Skoncentrował się na samym szlaku, tworzonym przed wielu laty, jeszcze na terenie administratury apostolskiej w Lubaczowie, a ostatnio odnowionym i częściowo zmienionym w swoim, blisko 50-kilometrowym przebiegu. Opisał ważniejsze atrakcje, począwszy od Horyńca-Zdroju (dawny pałac Ponińskich, ich mauzoleum na cmentarzu, teatr dworski, dawna klasycystyczna cerkiew – obecny kościół zdrojowy, kościół franciszkanów, miejsce spotkania br. Alberta i s. Bernardyny Jabłońskiej, pomnik Grzegorza Kuźniewicza poświęcony ofiarom wojny polsko-ukraińskiej, krzyż z podobizną głowy jelenia) przez Nowiny Horyniecki (kaplica objawień maryjnych), kompleks leśny na wschód od Nowin Horynieckich („świątynia słońca”, cmentarz z I wojny światowej, schrony bojowe linii Mołotowa), Dziewięcierz (rezerwat przyrody „Sołokija”), Prusie (najbardziej na wschód wysunięta miejscowość województwa podkarpackiego), Werchratę (dawna cerkiew), wzgórze Monastyr (pustelnia br. Alberta, mogiła upowców), Wielki Dział, Jacków Ogród, Pizuny (dom modlitwy w miejscu domu rodzinnego s. Bernardyny), Lipsko (kościół barokowy), a w Narolu skończywszy (klasycystyczny kościół, pomnik poświęcony Janowi III, Academia Narolense w pałacu Łosiów).

Andrzej Wesół skierował uwagę audytorium na południowe rubieże Podkarpacia, a nawet wykroczył poza ten teren na zachód. Przedstawił bowiem mało znany i krótki epizod posterunków obserwacyjnych w Beskidzie Niskim i w Bieszczadach w systemie obrony przeciwlotniczej kraju w połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Bazując na dość skromnym materiale źródłowym i fotograficznym, ukazał wysunięte obiekty podlegające jasielskiej 4 kompanii 25 Samodzielnego Batalionu Obserwacyjno-Meldunkowego, którego dowództwo znajdowało się w Chorzowie, potem w Gliwicach, Bytomiu i wreszcie w Zabrzu. Później oddział ten przeformowany został w 14 Samodzielny Pułk Obserwacyjno-Meldunkowy z dowództwem i sztabem w Zabrzu, a następnie w Krakowie. Rubież od Muszyny do Stuposian i Smolnika nad Sanem była dozorowana przez jego 2 kompanię w składzie 14 posterunków: Konieczna, Ożenna, Polany, Barwinek, Wola Wyżna, Radoszyce, Łupków, Maniów, Liszna, Wetlina, Wołosate, Smolnik – Stuposiany i Czarna Dolna. Rzeszowski przewodnik nadmienił, że sieć posterunków służyła meldowaniu o naruszeniach granicy, również przez samoloty uciekające z polskiej przestrzeni powietrznej do „wolnego świata”, a zatem były włączone w procedury zawracania lub zestrzeliwania takich jednostek lotniczych. Osiem posterunków po ich likwidacji w 1957 r. w związku z przeformowaniem wojsk obserwacyjno-meldunkowych w wojska radiotechniczne zostało przekazanych PTTK z możliwością zaadaptowania ich na potrzeby noclegowe jako schrony lub schroniska. Zdecydowana większość tych „chatek” nie została zagospodarowana przez PTTK i uległa zdewastowaniu przez okoliczną ludność, która rozkradła materiał budowlany. Jedynym zachowanym obiektem pozostaje obecny schron Bieszczadzkiego Parku Narodowego na Połoninie Wetlińskiej, poprzednio schronisko PTTK „Chatka Puchatka”. Autor prezentacji więcej uwagi poświęcił analizie map Beskidu Niskiego i Bieszczadów z oznaczeniem posterunków obserwacyjno-meldunkowych, a ponadto tzw. Republice Wetlińskiej.

Obaj rzeszowscy przewodnicy dali popis nie tylko – charakterystycznej dla swojej profesji – elokwencji, ale i sporej dawki ciepłego humoru. Potwierdzili,
że autentyczni fachowcy umieją mówić o książkach i o przeszłości efektownie i z prawdziwą pasją.

M.A.J.

 

fot. Piotr Sobota