Almanach Ruchu Poetyckiego „Zgrzyt”. Odsłona druga

Wtorkowe  popołudnie (18 września br.) zgromadziło w Muzeum Regio- nalnym w Brzozowie miłośników poezji na kolejnym w tym roku Brzozowskim Spotkaniu Muzealnym, którego tematem była promocja drugiej części „Almanachu Ruchu Poetyckiego Zgrzyt” pod red. Anny Ziemby-Lonc oraz spotkanie autorskie z członkami tegoż ruchu.

Goście, wśród nich przedstawiciele Rady Miejskiej w Brzozowie (Maria Bodzioch i Stanisław Niedzielski), kierownik Biblioteki Pedagogicznej w Brzozowie Elżbieta Szul oraz sympatycy brzozowskiego muzeum wysłuchali wierszy, którymi ze zgromadzonymi podzielili się: Katarzyna Tercha-Frankiewicz, Anna Ziemba-Lonc, Anna Wiatrak, Halina Urban, Agnieszka Mrozek, Kamil Frankiewicz, Jan Organ i Józef Tomoń.

Ruch Poetycki „Zgrzyt” istnieje już prawie cztery lata i skupia coraz większą liczbę osób. „Cieszę się, że już po raz kolejny spotkanie z poezją „zgrzytowców” ma miejsce w naszym muzeum. Członkowie grupy organizują spotkania autorskie (grupowe, indywidualne, okazjonalne) i działają głównie przy brzozowskiej filii Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej, ale współpracują również z innymi instytucjami, również z naszym muzeum” – powiedziała prowadząca spotkanie.

„Nasz ruch jest niczym nieskrępowaną inicjatywą twórczą. Każdy chętny poeta, w każdej chwili może dołączyć do »Zgrzytu«, do czego serdecznie zapraszamy” – informują założyciele grupy.

Witold Witkowski w debacie „Jak rozmawiać o poezji” pisze tak: „Kto o poezji rozmawia? Komu chce się o niej gadać? Że co niby? Co powiedzieć? Że wiersz jakiś taki czy inny? O tym można gadać przy czytaniu wiersza! Tylko kto spotyka się, żeby wiersze poczytać? No, chyba nie ma co udawać, że odpowiedź jest budująca. Znowu wychodzi na to, że o ile wiersze czytają jacyś ludzie, to rozmawiają o nich tylko uczniowie i nauczyciele, poeci i jeszcze krytycy. Ze współczesną poezją sprawa ma się tak, że w istocie rozmawiają o niej tylko poeci i krytycy […]. Jest jednak wyjątek – jedno miejsce, gdzie rozmawia się nawet o wierszach, choćby o poezji. […] To oczywiście Internet”. Tak pisze pan Witkowski. Na szczęście my wiemy, że temat poezji nie istnieje tylko w Internecie, bowiem na stałe wpisał się w tradycję spotkań muzealnych, w czasie których mamy kontakt z żywą poezją.

„O poezji w każdym czasie i we wszystkich okolicznościach trzeba rozmawiać tak, jak o wszystkim: uczciwie, merytorycznie i z dobrą emocją. Pokonywać lęki i fobie, odrzucać stereotypy. Dopasowywać się do możliwości, które do rozmowy o niej samej daje współczesna poezja i dalej naprzód. […] Nikt nie powie, że poezja jest niepotrzebna.” – pisze W. Witkowski.

Poeci „Zgrzytu” w czasie promocji tomiku zaprezentowali wiersze, które znalazły się w drugiej części almanachu wydanego przez ową grupę.

Anna Ziemba-Lonc, która zajęła się redakcją, projektem okładki, napisała również we wstępie książki: „Od pierwszej odsłony almanachu Ruchu Poetyckiego »Zgrzyt« minął rok… Rok bogaty w wydarzenia literackie, dla wielu z nas pełen sukcesów na niwie twórczej, dla niektórych obfitujący w ważne wydarzenia w życiu osobistym. […] Autorzy »Zgrzytu« nie ustają w zdobywaniu nowych doświadczeń i umiejętności. Z sukcesami biorą udział w konkursach literackich i warsztatach organizowanych m.in. w interne- towych grupach poetyckich. […] Staramy się realizować założenia podjęte przez grupę w 2015 roku. Przyświeca nam idea pięknej poezji, ale też tolerancji i szacunku wobec współautorów”.

W czasie wtorkowego spotkania powiedziała: „Kiedy zakładaliśmy naszą grupę, w chyba trzy albo cztery osoby, to nie sądziliśmy, że tak się fajnie nam to rozrośnie. Dzisiaj jest już nas jedenaścioro poetów, mamy nadzieję, że będzie więcej. Zapraszamy wszystkich chętnych do dołączenia do nas.

To jest już nasz drugi almanach. Mamy nadzieję, że almanachy będą się ukazywały co roku, bo jest to fajne przedsięwzięcie i też fajna pamiątka dla nas. […]. Zachęcam do lektury almanachu, więcej o Ruchu Poetyckim »Zgrzyt« w naszym ostatnim roku działalności we wstępie książki”.

Swoją wypowiedź Anna Ziemba-Lonc spuentowała słowami Jarosława Iwaszkiewicza: „Za książką kryje się autor. Jego pisanie jest więc zawsze listem do czytelnika. Piszemy zazwyczaj listy do przyjaciół. Książka jest listem autora do przyjaciela”.    

Wspólne zdjęcie i rozmowy kuluarowe przy kawie i ciastku zakończyły niezwykle sympatyczne spotkanie z poezją, która jest w naszym życiu czymś wzniosłym, niekiedy patriotycznym, dotyka naszej codzienności. Dziękujemy poetom za ubogacanie naszego życia swoją poezją i za tą niezwykłą ucztę słowa. W czasie spotkania można było zakupić najnowszy tomik wierszy Ruchu Poetyckiego „Zgrzyt”.

 ag

 

fot. Marek Marański