Wernisaż wystawy „Malarstwo Artura Guzika”

W sobotni wieczór, 7 marca br., w naszym muzeum miał miejsce wernisaż wystawy obrazów pochodzącego z Krzemiennej Artura Guzika. Malarz jest absolwentem Technikum Górnictwa Nafty i Gazu w Krośnie. Posiada świadectwo czeladnicze stolarza meblowego oraz ukończony kurs renowacji mebli zabytkowych. Pracował w 5 Batalionie Strzelców Podhalańskich w Przemyślu. Jest weteranem misji poza granicami kraju. Obecnie prowadzi własną działalność gospodarczą. Dyrektor brzozowskiej placówki kulturalnej Agnieszka Adamska po przywitaniu przybyłych na wystawę gości nawiązała do sztuki współczesnej, którą pasjonuje się autor wystawianych prac. Zaznaczyła, że malarze lubujący się w tym kierunku, szczególnie chętnie wypróbowują odważne techniki i nowatorskie rozwiązania, takie jak abstrakcyjne kompozycje, kolaż, fotomontaż. Te techniki pozwalają malarstwu przekraczać granice jakie zostały mu wcześniej wyznaczone. Podkreśliła, że malarstwo współczesne to dość pojemny i niejednolity termin. Składa się na niego wiele trudnych do klasyfikacji nurtów, ruchów, manifestów i tendencji. Za jego początek traktuje się umownie połowę XX w., czyli okres powojenny. Do malarstwa współczesnego można zaliczyć między innymi: pop-art, hiperrealizm czy street art. Podzieliła się refleksją, że jedną z najistotniejszych cech malarstwa współczesnego jest postać twórcy. Przestał być on jedyne rzemieślnikiem, naśladowcą czy dekoratorem rzeczywistości, a stał się jej interpretatorem. Punkt ciężkości przesunął się na emocje i pytania o sens istnienia, o zagrożenia, przed jakimi staje nasza cywilizacja. Wspomniała, że bohater wernisażu rysunkiem pasjonował się od dzieciństwa, ale szerzej sztuką zainteresował się będąc już dorosłym, prowadząc własną działalność przy renowacji mebli zabytkowych. W tym czasie poświęcił się malarstwu olejnemu i akrylowemu. Głos zabrała również Renata Suwała – pracownik brzozowskiego muzeum. Z gośćmi podzieliła się swoimi subiektywnymi spostrzeżeniami na temat dzieł malarskich artysty. Zaznaczyła, że gdy po raz pierwszy oglądała te prace, zrodziło się w niej przekonanie, że sztuka ta oscyluje na granicy pomiędzy realizmem a sztuką z pogranicza mrocznej fantastyki i surrealizmu. Wśród prezentowanych prac wyróżniają się te, które można zakwalifikować do nurtu abstrakcyjnego surrealizmu inspirowanego sztuką Zdzisława Beksińskiego. Jeżeli chodzi o technikę stosowaną przez autora, to nie da ukryć się, iż są to oleje. Ten rodzaj malarstwa ewoluował u niego z biegiem czasu. Wyparł bowiem malarstwo akrylowe, które według artysty choć nowoczesne, to jednak ustępuje tradycyjnej technice olejnej. Paleta barw dominująca w przedstawionym u nas zbiorze przejawia symptomy znacznego uproszczenia. Doszukiwać się w niej można licznych kontrastów, które oddziaływują na wyobraźnię ostrością kolorystyki. Jednak – na co warto zwrócić uwagę – układ barw nie jest równomiernie rozłożony na płaszczyźnie obrazu. Trudno jest tę paletę określić jednoznacznie, ponieważ mamy tu szeroki wachlarz tematyki. Na koniec stwierdziła, że Koncept i dystans autora wobec samego siebie i świata, sytuuje go pomiędzy dwoma światami, co bardzo angażuje widza w przeżywanie samych obrazów. Dlatego sądzę, że każdy odbiorca znajdzie obraz, z którego kolorystyką utożsami się duchowo. Na koniec głos zabrał autor wystawy. Podkreślił, że malarstwem zainteresował się podczas kursu renowacji mebli zabytkowych. Życząc miłego odbioru sztuki dodał, że jego malarstwo jest na etapie poszukiwań oraz przedstawia zbiór emocji i dotychczasowych przeżyć. Wystawa prac w brzozowskim muzeum jest drugą indywidualną wystawą młodego artysty z Krzemiennej. Na sali ekspozycji stałej można podziwiać 19 prac pochodzących z lat 2018-2020. Wystawa czasowa „Malarstwo Artura Guzika” potrwa do 27 marca br. 

Marek Marański

fot. Marek Marański