„Interpretacje” w brzozowskim muzeum

W piątkowe, późne popołudnie 1 czerwca odbył się wernisaż wystawy malarstwa i rzeźby Marii Siuty-Góreckiej oraz rysunku i fotografii Barbary Blonski. Podczas otwarcia obecna była prof. Maria Siuta-Górecka z Zakładu Kształ- towania Przestrzeni, Designu i Rysunku Uniwersytetu Rzeszowskiego wraz z mężem prof. zw. Stanisławem Góreckim – prowadzącym Zakład Rysunku tejże uczelni. Niestety nie przybyła druga z współautorek ekspozycji.

Prowadzący dr Mariusz Kaznowski poruszył m.in. problematykę sztuki tworzonej przez kobiety w trzech obszarach: sztuki kobiet, sztuki feministycznej i sztuki kobiecej.

Prof. Maria Siuta-Górecka w krótkim wystąpieniu podziękowała krośnieńskiej malarce Magdalenie Wyżykowskiej-Figurze, która zainspirowała zorganizowanie wystawy w muzeum. Podzieliła się również swoją refleksją, mówiąc: „Dla mnie Brzozów jest miastem po trosze rodzinnym, bo przyjeżdżałam do Bliznego i równocześnie przyjeżdżałam tutaj, do Brzozowa. Tak więc pozostają piękne wspomnienia. Traktuję sztukę bardzo spontanicznie. Bardzo rzadko nadaję tytuły, nie chciałabym sugerować. Każdy z nas ma inne doświadczenia; dla mnie są to dominacje wyciszenia, cienie. Poszukuję ciągle materii, a jeśli chodzi o rzeźbę, zrealizowałam dużo rzeźb. […] w ekspozycjach wolę prezentować mniejsze rzeźby, które mogę zabrać do samochodu. […] Wykonywałam różne rzeźby w zależności od etapów życia. […] dlaczego one są bez faktury, wypolerowane? Ponieważ przywiozłam od odlewnika bardzo zły materiał, więc musiałam kształtować na nowo, jeszcze raz. Te wszystkie moje dotknięcia były czymś obcym i właściwie ta rzeźba została w całości jakby na nowo jeszcze »podrzeźbiana«, »rozrzeźbiana«. Efekt końcowy był taki, że ona „zaświeciła”. Na początku byłam tym zaskoczona i przerażona, ale później stwierdziłam, że przecież wszystko, co istnieje obecnie, odbija się w tej rzeźbie, czyli ona żyje, zmienia się przez światło – tak, jak lustro pokazuje zmienność w życiu. […] i dlatego zostawiłam je w takiej formie. Jeżeli chodzi o malarstwo, cały czas poszukuję. Inspiruję się starymi budowlami – kościołami czy budynkami świeckimi, które patyna czasu zmieniła i zatrzymała; to jest m.in. moja inspiracja”.

Ekspozycję można zwiedzać do 25 czerwca.

M.A.J.

fot. Monika Sowińska