CZARNA AFRYKA

Z przyjemnością informujemy,
że z dniem 15 czerwca 2011 r.
działalność muzeum oraz biblioteki i archiwum
zostaje przeniesiona do budynku ratusza
(Rynek 10)
W 2011 r. przypada 120. rocznica narodzin Franciszka Prochaski – artysty pochodzącego z Brzozowa. Jego ojciec również miał na imię Franciszek. Zarządzał majątkiem leśnym biskupstwa przemyskiego. Pełnił także funkcję burmistrza Brzozowa. Rodzina Prochasków przez długi czas mieszkała w Brzozowie. dopiero po śmierci swojego męża Jadwiga Prochaskowa wraz z dziećmi przeniosła się do Sanoka. Tam też młody Franciszek uczęszczał do Gimnazjum im. Królowej Zofii. Nauka przychodziła mu z trudem. W szkole nie osiągał dobrych wyników z wyjątkiem jednego przedmiotu − zajęć plastycznych. Dużo rysował i malował. Swoje prace prezentował przy współpracy z sanockim Kołem Przyjaciół Sztuk Pięknych. W 1913 r. ukończył naukę w gimnazjum. Edukację kontynuował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni Pankiewicza.
W 1914 r. opuścił mury uczelni i wstąpił do Legionów Józefa Piłsudskiego. Po odzyskaniu upragnionej niepodległości Franciszek Prochaska pozostał w czynnej służbie wojskowej. Na początku lat 20. został służbowo skierowany przez Ministerstwo Spraw Wojskowych do Francji. W Paryżu pracował w Polskiej Misji Wojskowej Zakupów we Francji. Kolejnym jego zajęciem była praca w zespole attaché wojskowego. Pracował tam jako oficer gospodarczy. Jeszcze przed wyjazdem do Francji poślubił pochodzącą z Przemyśla Marię Podolską. We Francji swój czas dzielił głównie na wykonywanie obowiązków zawodowych oraz kontynuowanie i rozszerzanie artystycznych pasji. Środowisko Paryża sprzyjało nawiązywaniu znajomości i kontaktów z wieloma działającymi tam artystami. Niestety los nie pozwolił mu ukończyć studiów w Krakowie, ale z drugiej strony dał mu szansę na kontakt z paryskim środowiskiem artystycznym. Franciszek Prochaska doskonale ją wykorzystał. Nawiązał przyjaźnie z wieloma mieszkającymi tam artystami, a niedokończone studia uzupełniał własną pracą w pracowniach zaprzyjaźnionych artystów. Przykładowo w pracowni Brandla zapoznał się z technikami graficznymi.
Oficer i malarz rezydował w pięknym i obszernym atelier mieszczącym się na Rue Campagne Premiére, w pobliżu bulwaru Montparnasse. Jego paryskie atelier było znanym miejscem spotkań establishmentu: polityków, pisarzy oraz artystów. Bywali tam m.in. gen. Władysław Sikorski, poeci Zygmunt Lubicz-Zaleski, Jan Brzękowski, rzeźbiarz August Zamoyski, malarze Józef Pankiewicz, Tytus Czyżewski, Jan Wacław Zawadowski i Jan Rubczak, a także młodzież artystyczna, która przybyła do Paryża w celu kontynuowania nauki. Atmosfera w atelier była zawsze miła. Dom był otwarty i gościnny. Działo się to przede wszystkim za sprawą, lubianej przez wszystkich i szanowanej, słynącej z gościnności żony artysty. Franciszek Prochaska był członkiem Związku Artystów Plastyków we Francji oraz Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Książki w Paryżu. Swoje prace prezentował głównie we Francji, w 1926 r. Salon Niezależnych, Salon Jesienny, Premier Exposition Interalliée des Artistes et Artsans Anciens Combattans; w 1927 r. Salon Niezależnych; w 1930 r. wystawa nowo utworzonego Związku Polskich Artystów Grafików w Paryżu; w 1933 r. wystawa Association du Bois Grawé Lyonnais; w 1934 r. Art et Aartistes Polonais; w 1935 r. wystawa artystów polskich działających we Francji. W Polsce swoje prace prezentował dwukrotnie − w 1926 r. w Krakowie podczas III Wystawy Cechu Artystów Plastyków „Jednoróg” oraz na II Wystawie Grafiki Polskiej w 1930 r. w Warszawie. Artysta ponadto wykazywał zainteresowania grafiką książkową. Autorytet w tej dziedzinie, znakomity grafik Konstanty Brandl był jego przyjacielem. Fakt ten niewątpliwie przyczynił się do lepszego poznania tej materii.Ponadto przyjaźnił się ze znanymi bibliofilami i wydawcami Stanisławem Koczorowskim i Samuelem Tyszkiewiczem. W 1926 r. ukazała się drukiem książka W. J. Grabskiego Trzy wieńce ilustrowana grafiką Prochaski, Brandla i Zawadowskiego. W 1929 r. wydrukowano książkę Devant la Colonne de Mickiewicz, zdobioną drzeworytem Franciszka Prochaski. W latach 30. podjął studia nad historią książki i drukarstwa w oparciu o materiały zgromadzone w Bibliotèque Nationale w Paryżu. Studia nad powyższymi materiałami niewątpliwie przyczyniły się do późniejszej samodzielnej pracy drukarskiej i wydawniczej. Zajmował się malarstwem olejnym, akwarelami i gwaszami. Stosował liczne techniki graficzne, w tym drzeworyt, linoryt, akwafortę, suchą igłę, miedzioryt i techniki barwne. Często wyjeżdżał poza obszar stolicy Francji i tworzył w plenerze Bretanii. Uwielbiał malowniczą Prowansję, szczególnie okolice Sanary i Aix-en-Provance. Często wyjeżdżał na plenery w towarzystwie innych artystów: Pankiewicza, Czyżewskiego, Brandla.
Gdy wybuchła II wojna światowa, został ponownie zmobilizowany. Uzyskał także awans do stopnia podpułkownika. Po agresji faszystowskich Niemiec na Francję przedostał się na teren Wielkiej Brytanii i tam pełnił służbę w kancelarii Rządu Londyńskiego. W czasie wojennej zawieruchy jako artysta nie wykazał się bogatym dorobkiem. Tworzył wówczas niewiele. W tym czasie powstał m.in. zespół ekslibrisów oraz kilka akwarel opiewających pejzaż okolic Sanoka. Te prace były przejawem tęsknoty za czasami młodości artysty i za stronami, w których się urodził i spędził beztroskie dzieciństwo. Po zakończeniu II wojny światowej artysta powrócił do Paryża. Założył oficynę drukarską przy Rue Campagné Premiére. W pracach przy prowadzeniu oficyny mógł zawsze liczyć na pomoc swojej żony. Pierwszą maszyna drukarska, używana do prac w oficynie pochodziła z 1858 r. i posiadała czcionkę z giserni Deberny et Peignot i Montaigne. Nie miała polskich znaków diaktrycznych, więc artysta zmuszony był je dodać. Druk składano ręcznie. Oficyna wydawnicza specjalizowała się w wydawaniu druków okolicznościowych, w tym życzeń świątecznych, przyozdobionych własną grafiką. Prócz tego wydawał w małym nakładzie (nie więcej niż 150 egzemplarzy) książki o charakterze bibliofilskim. Do druku tych pozycji używał wysokogatunkowego papieru Arches i Rives. W 1953 r. otrzymał przyznaną przez Polskie Oddziały Wartownicze przy Armii Amerykańskiej nagrodę w dziedzinie wydawania książek polskich. Franciszek Prochaska podtrzymywał kontakty z artystami, działającymi w polskim środowisku artystycznym. Nadal udzielał się w Związku Artystów Polskich we Francji. Przyjaźnił się także z nowo przybyłymi do Francji artystami. Do grona jego znajomych należał m.in. pochodzący z Komborni Jan Ekiert oraz przedwojenny absolwent krakowskiej ASP Mieczysław Janikowski.
W 1957 r. został zmuszony przenieść się z Paryża do Aix-en-Prowance, ponieważ jego żona zachorowała i w tej sytuacji lekarze zalecili jej zmianę klimatu. Zamieszkał w willi „Clos de Noyer” przy Chemin du Jas de Bouffan. W 1963 r. Franciszek Prochaska przekazał Muzeum Historycznemu w Sanoku część swoich zbiorów malarstwa i grafiki. Artysta nadal utrzymywał kontakt z mieszkającą w Polsce swoją siostrą Jadwiga Niedzielską. Dnia 6 października artysta przeżył boleśnie śmierć swojej żony. Po śmierci Marii coraz bardziej odczuwał coraz bardziej doskwierającą samotność. Coraz częściej nosił się z myślą powrotu w rodzinne strony. Plany powrotu w rodzinne stron przerwała śmierć artysty. Zmarł 26 lipca 1972 r. Został pochowany w Aix-en-Provance. Franciszka Prochaskę nie można zaliczyć do grona artystów pierwszoplanowych. Jego dorobek prezentuje dużą wartość warsztatową, choć ma dość jednolity charakter. Jego twórczość artystyczna była w dużym stopniu pod wpływem twórczości profesora Józefa Pankiewicza. Artysta nie potrafił wyzwolić się spod jego wpływu. Malarstwo brzozowianina charakteryzuje się bogatą kolorystyką. Styl artysty najbardziej przypomina dzieła Paula Cézanna. Twórczość obu artystów charakteryzuje się wiernym studiowaniu natury. Ponadto
w dziełach Franciszka Prochaski dostrzega się wpływy twórczości Renoira i Bonnarda. Te wpływy widoczne są również w działach Józefa Pankiewicza.
Grafika Franciszka Prochaski jest bardziej różnorodna niż malarstwo. Przejawia się tu pewne odbicie zainteresowania kubizmem i formizmem oraz pewne zacięcie bliskie ekspresjonizmowi. W stosowanych przez niego technikach metalowych dostrzegamy subtelne niuanse delikatnego wzajemnego przenikania się światła z cieniem. W technikach metalowych dominują pejzaże oraz kompozycje figuralne. W tych ostatnich prym wiodą sceny religijne. Po zakończeniu wojny oddał się grafice książkowej, w głównej mierze związanej z ilustrowaniem i zdobieniem wydawanych we własnej oficynie pozycji książkowych. Dorobek edytorski i graficzny artysty najpełniej informuje odbiorcę sztuki o talencie artysty. O kunszcie artysty w dużej mierze decyduje fakt, ile warte są dzieła po śmierci twórcy oraz gdzie są one wystawiane. Dzieła Franciszka Prochaski znajdują się w zbiorach Muzeum Historycznego w Sanoku, Muzeum Narodowego w Warszawie, Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie, Biblioteki Narodowej w Warszawie, Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, Biblioteki Polskiej w Paryżu oraz wśród prywatnych kolekcjonerów mieszkających we Francji i Argentynie.
Marek Marański
W styczniowym numerze m.in.:
Stulatek z Humnisk
“Skaldowie” i moje Betlejem
Koncert Noworoczny
Sukces zespołu “Gest”
Z załobnej karty: Śp. Maria Biega
Rozmowa z o. Piotrem Nowakiem z “Noi per Dio”
Refleksje stażysty z Brukseli
Mistycyzm gór
XIV Świąteczny Turniej Tenisa Stołowego

………………………………………………………………..
W lutowym numerze m.in.:
FAKTY I WYDARZENIA
Indywidualności roku
Orły Sportu
30-lecie “Fire Band”
Stara Wieś – Driennica
KULTURA
Koncert chóru z Sambora
ROZMOWA Z…
Tadeusz Podulka
Stanisław Dudek
Z BLISKA
Refleksje stażysty z Brukseli
ROZMAITOŚCI
Perła uzdrowisk
SPORT
Awans szachistów

…………………………………………………………..
W marcowym numerze m.in.:
FAKTY I WYDARZENIA
Submisja drewna cennego
Orły Sportu
EDUKACJA I WYCHOWANIE
Konkurs “Salamandry”
Akcja “odblaskowa”
ROZMOWA Z…
Mistrzowie teatru
Społecznik z ludu
Z KART HISTORII
Mistyczka ze Starej Wsi
SPORT
Mistrzowie Polski z Brzozowa

…………………………………………………………………
W kwietniowym numerze m.in.:
FAKTY I WYDARZENIA
Absolutorium burmistrza
Msza Katyńska
Ćwiczenia OSP
Sukces teatru “Bestia”
EDUKACJA I WYCHOWANIE
Olimpiada w Starej Wsi
Konkurs Wielkanocny
Z DALEKA
Opus Dei
SPORT
Jubileuszowe zawody łucznicze

W majowym numerze m.in.:
FAKTY I WYDARZENIA
Obchody trzeciomajowe
Zawody Strażaków
Zjazd orkiestr dętych
Wystawa w Bliznem
NAUKA I EDUKACJA
Turniej ruchu drogowego
SYLWETKI
Urszula Skrabalak
ROZMOWA Z …
Opieka paliatywna
Boskie Torsy
SPORT
Sukcesy zawodników BKSJJ

………………………………………………………….
W czerwcowym numerze m.in.:
FAKTY I WYDARZENIA
Mammobus w Brzozowie
Dni Brzozowa
Sztandar gimnazjum
Targi pracy
NAUKA I EDUKACJA
Prezentacje taneczne
Z DALEKA
Oświata według Finów
SYLWETKI
Odznaczenie dla nadleśniczego
SPORT
Sukces młodych futbolistów

…………………………………………………………
W podwójnym numerze m.in.:
FAKTY I WYDARZENIA
Termomodernizacje
Inwestycje w szpitalu
Konferencja historyczna
Sesja o abp. I. Tokarczuku
Z ŻAŁOBNEJ KARTY
Augustyn Baran
KULTURA
Sukces “Gest”-u w Samborze
SYLWETKI
Profesor Kazimierz Sabik
SPORT
Laury dla młodych futbolistów

…………………………………………………………
We wrześniowym numerze m.in.:
FAKTY I WYDARZENIA
Nowy sprzęt strażaków
Zawody strażackie
Boiska wielofunkcyjne w gminie
Festyn Katolicki
EDUKACJA I WYCHOWANIE
Mianowani nauczyciele
Nagrody dla prymusów
Inwestycje oświatowe
Z BLISKA
Pokaz mody ślubnej
Z KART HISTORII
Teatry amatorskie
SPORT
Występy szachistów

…………………………………………………………
W październikowym numerze m.in.:
FAKTY I WYDARZENIA
Nagrody dla nauczycieli
Święto OSP w Przysietnicy
110-lecie OSP w Górkach
Konferencja ekologiczna
EDUKACJA I WYCHOWANIE
Rajd odkrywców
KULRURA
Malarstwo Teresy Sieńczak
SYLWETKI
Ksiądz Marcin Biały
Z BLISKA
Brzozowskie grzebieniarstwo
ROZMOWA Z…
Kapelan szpitala

…………………………………………………………
W listopadowym numerze m.in.:
SAMORZĄD
Zakończenie V kadencji
FAKTY I WYDARZENIA
Święto Niepodległości
Złote Gody
Sukces “Graboszczan”
Zaduszki Jazzowe
EDUKACJA I WYCHOWANIE
Szansa dla każdego ucznia
ORGANIZACJE
Hubertus u myśliwych
PASJE I INSPIRACJE
Zakończenie sezonu u hodowców gołębi

………………………………………………….
W grudniowym numerze m.in.:
SAMORZĄD
Inauguracja VI kadencji
Powyborcze refleksje
FAKTY I WYDARZENIA
Rocznica 13 grudnia
KULTURA
15 lat “Mikołajkowych Debiutów”
Sukces WTZ w Starej Wsi
EDUKACJA I WYCHOWANIE
Wokalne debiuty
WOŁANIE O POMOC
Fundacja Pomocy Dzieciom
SYLWETKI
Michał Grzybiński

18.01.2011 r. godz.9.00 – prelekcja „Sztuka ludowa regionu brzozowskiego”
20.01.2011 r.,godz.9.00 – prelekcja „Walory turystyczno-krajoznawcze gminy Brzozów”
26.01.2011 r.,godz.9.30 – prelekcja „Dzieje regionu brzozowskiego w latach 1918-1945”
27.01.2011 r.,godz.9.00 – prelekcja „Legendy i podania w regionie brzozowskim”

Zwracamy się do Szanownych Czytelników miesięcznika „Wiadomości Brzozowskie” o pisemne zgłaszanie kandydatów do tytułu „Indywidualność roku 2010 w regionie brzozowskim” do dn. 14 stycznia 2011 r. w redakcji „Wiadomości Brzozowskich”. Prosimy o zgłaszanie osób, które swoją pracą społeczną, postawą i zaangażowaniem (zwłaszcza w 2010 r.) i osiągniętymi sukcesami ze wszech miar zasługują na wyróżnienie. Jednocześnie w celu uniknięcia nieporozumień przytaczamy wyciąg z regulaminu konkursu:
§ 5
Celem konkursu jest promowanie postawy społecznej znanych ludzi realizujących służbę na rzecz dobra społeczności lokalnej regionu brzozowskiego. Oznacza to, że czytelnicy nagradzają ich pracę społeczną, tzn. wykonywaną bez wynagrodzenia.
§ 6
1. Udział w konkursie jest bezpłatny.
2. Tytuł może być nadany tej samej osobie najwyżej trzy razy.
3. W przypadku sporządzania i opiniowania wniosku o nadanie tytułu tej samej osobie po raz drugi lub trzeci uwzględnia się jedynie zasługi kandydata od czasu poprzedniego nadania tytułu.
4. Do konkursu nie kwalifikują się wnioski:
- na kandydata zbiorowego,
- na kandydata nieżyjącego,
- na kandydata zgłoszonego przez partię polityczną lub komitet wyborczy,
- zawierające uzasadnienie, w którym charakteryzowana jest praca kandydata wykonywana za wynagrodzeniem,
- nie zawierające pisemnego oświadczenia woli kandydata o kandydowaniu,
- inne nie spełniające warunków regulaminu.
§ 7
1. Formularz wniosku należy pobrać w wersji elektronicznej u organizatora konkursu i wypełnić komputerowo.
2. Zgłoszenie kandydata następuje w chwili fizycznego złożenia wniosku u organizatora konkursu.
3. Wniosek składa wnioskodawca.
4. Wniosek obejmuje:
- podstawowe personalia kandydata,
- szczegółowe uzasadnienie zasług kandydata,
- oryginały lub kopie dokumentów potwierdzających sukcesy kandydata,
- wycinki lub kopie materiałów prasowych potwierdzających sukcesy kandydata,
- listę co najmniej 50 pełnoletnich mieszkańców co najmniej trzech gmin regionu brzozowskiego, popierających wniosek wraz z ich podpisami,
- pisemne oświadczenie woli kandydata o kandydowaniu w konkursie.
5. Wniosek może zawierać dodatkowo inne elementy nie wymienione w § 7 ust. 4, a bezpośrednio związane z zasługami kandydata.
§ 8
1. Do wniosku dołącza się od jednej do kilku rekomendacji wspierających wniosek.
2. Rekomendacja obejmuje:
- podstawowe personalia kandydata,
- uzasadnienie zasług kandydata wyłącznie w zakresie właściwym dla działalności organu składającego rekomendację.
3. Rekomendacja może zawierać dodatkowo inne elementy nie wymienione w § 8 ust. 2, a bezpośrednio związane z zasługami kandydata.
4. W uzasadnionych przypadkach wniosek może być złożony bez rekomendacji wspierających.
§ 9
1. Wnioskodawcą jest podmiot, mający siedzibę na terenie regionu brzozowskiego:
- zarząd stowarzyszenia lub innej organizacji pozarządowej (wyłącznie w pełnym składzie),
- prawny przedstawiciel kościelnej jednostki administracyjno-duszpasterskiej,
- kierownictwo zakładu pracy,
- grupa nieformalna licząca co najmniej 50 pełnoletnich mieszkańców co najmniej trzech gmin regionu brzozowskiego.
2. Organem składającym rekomendację wspierającą wniosek jest podmiot:
- wymieniony w § 9 ust. 1,
- podmiot mający siedzibę poza terenem regionu brzozowskiego, który ze względu na aktywny i ponadprzeciętny udział kandydata w jego działalności ma kompetencję wyrażania opinii o kandydacie.
§ 10
1. Kandydatów do tytułu nie zgłasza:
- partia polityczna lub komitet wyborczy,
- komisja konkursu,
- osoba będąca członkiem komisji konkursu,
- grupa nieformalna licząca mniej niż 50 pełnoletnich mieszkańców co najmniej trzech gmin regionu brzozowskiego,
- osoba indywidualna.
2. Zgłoszenie wniosku przez osoby wymienione w § 10 ust. 1 dyskwalifikuje wniosek.
§ 11
1. Kandydatem jest osoba:
- pełnoletnia,
- mieszkająca i działająca na terenie regionu brzozowskiego,
- znana co najmniej w regionie brzozowskim, tzn. poza terenem gminy zamieszkania,
- ceniona za szczególne zaangażowanie w pracy społecznej, tzn. wykonywanej bez wynagrodzenia,
- nie karana.
2. Kandydat spełnia przynajmniej 2 z następujących warunków:
- wyróżnia się osiągnięciami w działalności artystycznej, kulturalnej, oświatowej, sportowej lub społecznej i posiada w tym zakresie sukcesy co najmniej rangi wojewódzkiej lub równorzędnej,
- promuje dorobek artystyczny, kulturalny, oświatowy lub społeczny Brzozowa i okolic lub swoje środowisko zawodowe w sposób uhonorowany przez podmioty co najmniej rangi wojewódzkiej lub równorzędnej,
- pobudza w środowisku lokalnym inicjatywy, związane z poprawą warunków życia w regionie brzozowskim,
- prowadzi działalność charytatywną co najmniej na terenie regionu brzozowskiego lub sponsoruje działalność artystyczną, kulturalną, oświatową lub sportową co najmniej na terenie regionu brzozowskiego,
- jako przedsiębiorca lub menedżer legitymuje się osiągnięciami kierowanego przez siebie podmiotu gospodarczego co najmniej rangi wojewódzkiej lub równorzędnej,
- aktywnie działa jako członek ścisłego kierownictwa stowarzyszeń, fundacji lub innych organów co najmniej rangi wojewódzkiej lub równorzędnej.
Redakcja miesięcznika „Wiadomości Brzozowskie”

Kwitnąca wiśnia, jest w Japonii nieprzemijającym symbolem ulotnej natury życia. Z wielkiego podziwu do delikatnych kwiatów wiśni jej wyobrażenie stosuje się na przedmiotach codziennego użytku, także jako wzór na kimonach, a nawet w muzyce jako metaforę życia. Podczas odbywającego się 3 grudnia spotkania z cyklu Brzozowskie Spotkania Muzealne pt. Jesienny powiew Japonii mieliśmy okazję zapoznać się z interpretacją jednej z ludowych pieśni Sakura. Był to element programu przygotowanego przez zaproszone na spotkanie prelegentki. Dlaczego taki tytuł – Jesienny powiew Japonii, pomimo terminu grudniowego spotkania i iście zimowej aury? Według licznych opinii jesień jest bowiem najbardziej japońską porą roku. Feria kolorów, która jej towarzyszy, spokój i wyciszenie przed zimą, szczególna duchowość – to terminy, które najbardziej kojarzą się ze specyficzną kulturą Japonii. Głębię tę próbowały przekazać nam dwie niezwykłe osobowości – rodowita mieszkanka wysp Atsuko Ogawa oraz zaangażowana miłośniczka Japonii dyrektor i założycielka Centrum Kultury Japońskiej w Przemyślu Iga Dżochowska. Obie panie pracują w tej instytucji zajmującej się organizowaniem różnego rodzaju przedsięwzięć mających na celu propagowanie kultury japońskiej w Polsce. W ramach tej idei inicjują różnego rodzaju zajęcia, np. lekcje składania papieru – orgiami, kaligrafii, nauki języka japońskiego, sztuki układania kwiatów – ikebanę, parzenia herbaty, a także naukę śpiewu oraz gry na fortepianie. Wszystkie aspekty ich działalności, z powodu znacznej liczby, trudno jest wymienić.
Zajęcia te i warsztaty prowadzi wysokiej klasy pianistka, wykładowca uniwersytecki, lektor języka japońskiego – Atsuko Ogawa. Urodzona w Kyoto od dzieciństwa
marzyła, by zamieszkać w „kraju Chopina”. Zafascynowana jego muzyką już w młodzieńczym wieku z lubością grała utwory polskiego kompozytora. Wielokrotnie
doceniana w środowisku akademickim oraz wśród melomanów, rozpoczęła w 1993 r. współpracę z dyrektor Igą Dżochowską, by wspólnie stworzyć ponadgraniczny projekt wymiany kultur japońskiej i polskiej. Iga Dżochowska jest koordynatorką projektu i managerem pianistki, a prywatnie także uduchowioną miłośniczką natury i publicystką. Obie panie mają na swoim koncie wiele festiwali, koncertów oraz imprez organizowanych w ramach działalności CKJ. Mimo że różnią się fizycznością i korzeniami, to jednak łączą je podobne zamiłowania: do rytuału życia, tradycji japońskiej oraz muzyki.
Podróż, w jaką zabrały nas Atsuko Ogawa i Iga Dżochowska, wydawała się być, dzięki niezwykłemu podejściu, bajkową wyprawą do kraju prastarych wierzeń i obyczajów. Oczarowani odmiennością kultury chłonęliśmy każdy najmniejszy fragment opowiadania przybliżający tradycję i duchowość orientu. Spotkanie odbywające się w Brzozowie podzielone zostało na dwie części. Pierwszą, rozpoczynającą Brzozowskie Spotkania Muzealne była lekcja orgiami i kaligrafii japońskiej w Szkole Podstawowej Nr 1 w Brzozowie. Młodzi słuchacze, uprzedzeni przez nauczyciela o tym, że w ich progach zagości niezwykły gość, z radością i niemałym zdziwieniem powitali z elegancją wchodzącą do klasy Azjatkę. Postać ta przyodziana była w misternie owinięte kimono (które wraz z typowym dla tego stroju szerokim pasem, zwanym obi, stanowi tradycyjny ubiór japoński, stosowany jest zarówno przez kobiety, mężczyzn, jak i dzieci). Oryginalność garderoby oraz azjatyckie rysy twarzy wywarły tak głębokie wrażenie na dzieciach, że do końca lekcji w ciszy stosowały się do wskazówek prelegentek dotyczących sposobu zachowania się na lekcji, techniki orgiami oraz sztuki kaligrafii japońskiej. Podczas lekcji uczniowie mieli okazję, pod okiem Atsuko-San, nauczyć się technik składania papieru oraz własnoręcznie napisać swoje imię tłumaczone na język japoński. Spotkanie w szkole zakończyło się wspólnym pamiątkowym zdjęciem.
Wieczorem rozpoczęła się druga część spotkania, na którą zaproszeni byli starsi słuchacze. Przybywający do świetlicy Brzozowskiego Domu Kultury goście nie wiedzieli jeszcze, jak porywający czeka ich wieczór. W programie poza prezentacją orgiami oraz kaligrafii znalazł się również koncert fortepianowy. W trakcie koncertu usłyszeliśmy niektóre z utworów Chopina: Etiudę Rewolucyjną c-moll op. 10 nr 12; Preludium Małe Deszczowe e-moll op. 28 nr 4; Walc Es-dur op. 18; część II Koncertu Fortepianowego op. 21 oraz Mazurek cis-moll op. 63 nr 3. Ponadto znalazły się pieśni japońskie Księżyc w zamku oraz Sakura, a także utwory innych kompozytorów m.in.: Wieczorny walc Lidii i Marcina Pospieszalskich, bagatela Dla Elizy L. van Beethovena, Ave Maria J. S. Bacha i Ch. Gounoda, temat miłosny z musicalu Parasolki z Cherbourga Michela Legranda oraz Tańce Hiszpańskie op. 37 nr 5 Andaluza E. Granadosa. Na koncercie nie brakowało miłośników muzyki Chopina. Była to prawdziwa uczta dla uszu spragnionych harmonii dźwięków i duchowego wyciszenia.
Zaproszeni, zmagający się z diagramem żurawia mieli okazję przekonać się, jaką koncentracją, cierpliwością i dokładnością trzeba się posłużyć, by osiągnąć cel, który w Japonii osiągają zaledwie kilkuletnie dzieci. Niedoświadczonym jeszcze adeptom sztuki składania papieru uświadomiło to, na czym polega potęga i tak szybki rozkwit Japonii. Origami bowiem nie służy, jak się Europejczykom wydaje, jedynie celom dekoracyjnym. Jest metodą kształtowania charakteru i umiejętności technicznych. To papierowy „klucz” do potęgi nie tylko Japończyków, ale i każdego, kto dostrzeże w nim tą szczególną wartość.
Renata Wacek
Dnia 22 listopada br. w świetlicy Brzozowskiego Domu Kultury odbyła prelekcja pt. Ptasie podróże – małe i duże Karoliny Adamskiej, doktorantki w Wydziale Biologii, Geografii i Oceanologii Uniwersytetu Gdańskiego. Impreza została zorganizowana w ramach cyklu Brzozowskich Spotkań Muzealnych.
Karolina Adamska urodziła się w 1980 r. w Krośnie. Jej rodzina pochodzi z Grabownicy Starzeńskiej. Ukończyła studia biologiczne w Wydziale Matematyczo-Przyrodniczym Uniwersytetu Rzeszowskiego. Obroniła w 2004 r. pracę magisterską pt. Zróżnicowanie preferencji kierunkowych rudzika (Erithacus rubecula) w trakcie jesiennej wędrówki przez Beskid Niski. Po zakończeniu studiów nie zrezygnowała ze swojej pasji i kontynuowała naukę w Środowiskowym Studium Doktoranckim
w Wydziale Biologii, Geografii i Oceanologii i w Stacji Badania Wędrówek Ptaków Uniwersytetu Gdańskiego. Jest ekspertem w ciekawej nauce, jaką stanowi ornitologia − dziedzina zoologii, zajmująca się badaniem ptaków. Domeną zainteresowań ornitologów jest biologia ptaków, gniazdowanie, życie społeczne i podobne aspekty. Ja najbardziej interesuje się wędrówkami ptaków − zaznaczyła na wstępie prelegentka.
Dodała że, nie wszystkie ptaki podejmują wędrówki. Wyróżniamy ptaki osiadłe wędrowne i częściowo wędrowne. Ptaki osiadłe nie podejmują wędrówek. Możemy je spotkać np. zimą przy karmniku. Przykładem ptaków niepodejmujących wędrówek jest popularny w naszym klimacie wróbel czy sroka. Z kolei ptaki wędrowne cyklicznie odlatują na zimowiska. Nie zostają w naszym kraju na zimę. Przykładem takich ptaków są np. bociany. Wyróżniamy również gatunki częściowo wędrowne. Są to takie ptaki, u których część osobników odlatuje, a część nie podejmuje wędrówek np. sikory. Zjawisko to najczęściej dotyczy np. ptaków zamieszkujących północne części Europy. Przykładowo sikory,zamieszkujące na północy Europy odlatują na zimowiska, a sikory z cieplejszych rejonów Europy nie odlatują.
Obiektem moich zainteresowań wędrówki cykliczne z lęgowisk do zimowisk – zaznaczyła bohaterka spotkania. Wyróżniamy wędrówki krótkodystansowe w obrębie jednego kontynentu oraz średniodystansowe i dalekodystansowe. Dalekodystansowe ptaki pokonują całą Saharę i zimują na południu Afryki. Ptaki nigdy nie rozmnażają się na zimowiskach, nawet wtedy gdy występują sprzyjające do tego warunki. Za ojczyznę danego gatunku uważa się miejsce, w którym ten
gatunek się rozmnaża.
Dlaczego ptaki wędrują? Powszechnie uważa się, że w zimnie ptak może zamarznąć. Jest to błędne przekonanie, ponieważ nawet najmniejszy europejski ptaszek nazywany, mysikrólikiem dzięki zdolności termoregulacji może żyć nawet, gdy temperatura osiąga -30°C. Ptaki odlatują na zimowiska, ponieważ zmniejsza się długość dnia i mają mniejszą szansę na zdobycie pokarmu. W zimie, gdy wszystko jest przykryte warstwą śniegu, pokarm jest dla ich mniej dostępny. Ten czynnik zmusza je do podjęcia wędrówki. Skłonność ptaków do wędrówki jest utrwalona dziedzicznie i jest corocznie wyzwalana przez sezonowe zmiany warunków pogodowych. Przychodzi taki czas, że ptaki odczuwają naturalny pęd do migracji i odlatują do ciepłych krajów.
Skąd czerpiemy wiedzę o ptakach? − postawiła pytanie prelegentka. W przeszłości wszyscy miłośnicy obserwacji ptaków musieli stosować myśliwski odłów okazów. Chodząc na polowania, obserwowali i podpatrywali ptaki. Tak narodziła się gałąź wiedzy, zwana ornitologią.
Wszystkie ptaki z danego gatunku są bardzo podobne do siebie, więc aby zbadać ich zwyczaje, należy je najpierw oznakować. Jedną z metod oznakowania ptaków nazywana jest metoda telemetryczna. Polega ona na nakładaniu ptakom nadajników. Jest to świetna metoda, ponieważ pozwala na dokładne śledzenie ptaków i ich dróg przelotowych. Dane można odczytać w dowolnej chwili. Wadą tej metody jest to, że nadajniki zakładane ptakom, mają spore rozmiary i można je
zakładać tylko większym gatunkom ptaków. Doskonale sprawdza się przy badaniu zwyczajów ptaków drapieżnych, które w większości mają duże rozmiary. Wadą jest jej wysoka cena.
Najbardziej popularną metodą badania zwyczajów ptaków jest ich znakowanie za pomocą obrączek ornitologiczych. Nakłada się je najczęściej na nogę ptaka. Większym ptakom, takim jak łabędzie lub gęsi, zakłada się kolorowe obrączki na szyję. Dzięki temu są one bardziej widoczne. Każda obrączka posiada unikatowy i niepowtarzalny numer. Jest to „ptasi dowód osobisty”. Obrączka posiada ponadto adres stacji ornitologicznej oraz inne dane. Metoda obrączkowania ptaków liczy już sobie 111 lat, bowiem pierwsza obrączka została założona w 1899 r. Przed złożeniem obrączki należy najpierw schwytać ptaka. Istnieje kilka sposobów odłowów ptaków. Duże ptaki najłatwiej zaobrączkować, gdy są jeszcze pisklętami i przebywają w gnieździe. Do tego celu stosuje się różnego rodzaju pułapki. Ptaki wodno-błotne charakteryzują się tym, że podczas żerowania kompletnie nie zwracają uwagi na zagrożenia i z łatwością wpadają w takie pułapki. Najbardziej popularną metodą jest chwytanie ptaków w sieci ornitologiczne. Chwytanie ptaków to zorganizowane projekty, którym patronują najczęściej uczelnie wyższe. Sieci są ustawiane w miejscach, które są dla ptaków atrakcyjne. Dotyczy to występowania bogatej szaty roślinnej, np. zadrzewień lub trzciny tam, gdzie ptaki często siadają i odpoczywają, robiąc sobie przerwy w locie. Siatka ornitologiczna powinna być dla ptaków niewidoczna.
Gdy pochwycimy ptaka, w pierwszej kolejności należy określić jego gatunek wiek i płeć. Wiek rozpoznaje się najczęściej po różnicy w opierzeniu. Najważniejsza rzecz dla ornitologa to określenie, do jakiego gatunku należy pochwycony ptak. Aby założyć obrączkę, należy najpierw określić gatunek, aby to zrobić, należy być licencjonowanym obrączkarzem.
Ornitolog jest zobowiązany do przeprowadzenia pomiarów biometrycznych takich, jak długość i forma skrzydła czy długość ogona oraz stopień otłuszczenia i wagę schwytanego ptaka. Wszystkie ptaki ważymy w specjalnych woreczkach. Wyjątkiem jest zimorodek, który posiada taką cechę, że gdy się go pogłaska, nieruchomieje.
Ornitolodzy ewidencjonują uzyskane dane i przesyłają je do centrali. Dzięki zestawieniu powyższych danych uzyskujemy informacje o przemieszczeniach się ptaków w okresach wiosennych bądź jesiennych. W ten sposób uzyskuje się informacje o czasie, kierunku, wyborze tras, miejscu docelowym przelotu. Im więcej ptaków uda się zaobrączkować i ponownie schwytać, tym pomiar jest dokładniejszy, a uzyskane dane są bardziej precyzyjne. W ten sposób zdobywa się wiedzę o zwyczajach ptaków. Mamy wiedzę na temat zachowania się ptaków w okresie lęgowym. Wiemy także, że większość ptaków wędruje, łącząc się w stada, i tworzy szlaki migracyjne.
Następnie Karolina Adamska opowiedziała o swoich dwóch ulubionych stacjach ornitologicznych z jej badań w ramach Akcji Bałtyckiej. Pierwsza z nich zlokalizowana jest w miejscowości Kopań, gdzie już od 50 lat dokonuje się obserwacji ptaków. Ptaki bada się wiosną i jesienią. Dzięki temu, że nad brzegiem Bałtyku koncentrują się ptaki podczas przelotu, rocznie obrączkuje się tutaj ponad 10 tys. ptaków. Wszystko zaczęło się, gdy pół wieku temu grupa studentów amatorów zamontowała tam pierwszy raz sieci do łapania ptaków. Obóz, w którym pracują ornitolodzy, znajduje się 200 m od
morza. Sieci, w które łapie się ptaki, są umiejscowione w lesie, na łąkach i w nadmorskich zaroślach. Najczęściej łapie się tam sikory, rudziki, sowy.
Druga stacja ornitologiczna, którą prelegentka darzy sympatią, znajduje się w dolinie Wisłoki w okolicach
Myscowej. Funkcjonuje w ramach Akcji Carpatica. Ten obóz powadzi badania tylko jesienią, ponieważ wiosną jest tam bardzo mało ptaków, które można schwytać. Najczęściej tam można zobaczyć rudziki.
Prelegentka uczestniczyła także w pracach terenowych na terenie Bułgarii. Stacja ornitologiczna była umiejscowiona tam nad porośniętym trzcinami brzegiem Dunaju. Spotyka się tam takie same gatunki ptaków, jak w Polsce. W tamtym miejscu prowadzone są badania laboratoryjne nad malarią i właśnie do tego celu łapie się tam i hoduje ptaki.
Również dwa razy prowadziła badania we Włoszech. Stacja we Włoszech usytuowana jest w miejscowości Arioso. Jest to bardzo malownicze i pełne uroku miejsce położone na przedgórzu Alp. Włosi mają nieco inną metodę łapania ptaków. Zaprojektowano tam i utworzono specjalny ogród przeznaczony chwytania ptaków. W Italii istnieje długa tradycja strzelania do ptaków. W przeszłości specjalnie projektowano ogrody, by wabić ptaki i strzelać do nich dla rozrywki. Obecnie już się tam do ptaków nie strzela, tylko się je obrączkuje. W ogrodzie w Arioso sieci ukryte są wśród roślinności, które tworzą wymyślną konstrukcję. Sieci są niewidoczne dla ptactwa. Dodatkowo wabi się je także za pomocą głosu.
Karolina Adamska wyniosła z Włoch jeszcze jedno wspaniałe wspomnienie. Udało się jej złapać tam rzadki okaz ptaka − modraczka. Schwytanie go to marzenie każdego ornitologa. Jest to ptaszek podobny do rudzika. Występuje na Syberii i nie migruje w nasze okolice. Nie wiadomo, dlaczego dotarł aż do Włoch. We Włoszech widziano go tylko trzy razy.
Prelegentka pracowała również w egipskiej stacji badawczej. Stacja położona była w dolinie Nilu w bezpośrednim sąsiedztwie stawów rybnych. Warunki do pracy były dogodne, ponieważ była tam duża ilości trzcin, chaszczy i szuwarów, na których ptaki uwielbiają przesiadywać. W Egipcie ze względu na gorący klimat nie obrączkuje się ptaków cały dzień. W Polsce przyjęte jest, że od świtu do zmierzchu, co godzinę sprawdza się sieci ornitologiczne. W Egipcie ze względu na wysokie temperatury sieci rozwija się wcześnie rano, gdy panuje przyjemny chłód, a zwija się przed południem. Ze względu na bezpieczeństwo ptaków nie praktykuje się łapania ich w sieci w godzinach południowych; następnie, od późnego popołudnia aż do wieczora ponownie rozwija się sieci.
Głównie chwyta się ptaki trzcinowe. Część z tych gatunków występuje w Polsce, ale w przeważającej
części są to ptaki afrykańskie. Ciekawym gatunkiem ptaka, występującym w Egipcie jest bączek. Jest to z pozoru niegroźny ptak, ale w rzeczywistości jest niebezpieczny. Gdy czuje się zagrożony, głowę trzyma blisko ciała. Gdy trzyma się go na rękach, potrafi szybko „wyrzucić” głowę za pomocą długiej i elastycznej jak sprężyna szyi i w ten sposób jest zdolny zaatakować, celując w oczy człowieka.
Bohaterka spotkania pracowała także w egipskiej Hurgadzie. Hurgada kojarzy się przede wszystkim
z ekskluzywną miejscowością wypoczynkową. W okolicy kurortu koncentrują się ptaki podczas lotów. Można tam zobaczyć kilkanaście tysięcy bocianów lub kilkaset myszołowów, siedzących na przydrożnych drzewach. Jest to niesamowity widok, robiący wrażenie i na długo pozostający w pamięci.
Obrączkowanie ptaków miało tam miejsce na terenie oczyszczalni ścieków. Był to teren silnie zadrzewiony. Ze względu na panujący klimat niezbędny jest tam system nawadniania. Wokół pnia każdego drzewa jest wykopana niecka, do której za pomocą systemu przewodów nawadniających doprowadzana jest woda, która z kolei zasila system korzeniowy rośliny. W tym klimacie, bez nawadniana drzewa szybko by uschły. Łapie się tam dużo ptaków drapieżnych. Chwyta się je w specjalne sieci z dużymi oczkami. Podczas pobytu w Hurgadzie bohaterce spotkania udało się schwycić raroga górskiego − rzadkiego i bardzo cenionego w sokolnictwie na terenie Bliskiego Wschodu ptaka.
Kończąc prelekcję, Karolina Adamska wyjaśniła efekty pracy ornitologów. Ich zadaniem jest przede wszystkim badanie zachowań ptaków. Każdy kraj ma swoją centralę ornitologiczną, do której trafiają informacje o zaobrączkowanych ptakach. Każdy ornitolog, prowadzący badania terenowe musi się „rozliczyć” z każdej obrączki i wysyłać informacje na temat wszystkich zaobrączkowanych przez niego ptaków do centrali. Centrala gromadzi poszczególne dane, analizuje je
i przetwarza w dane statystyczne. Centrale każdego kraju współpracują ze sobą i wymieniają się danymi. Aby uzyskać wiarygodne wyniki i stwierdzić pewne prawidłowości, należy zaobrączkować dużo ptaków i ponownie schwytać i zbadać. Zbadanie jednego zagadnienia wymaga nawet kilkuset ponownych stwierdzeń. W specjalistycznym języku naukowym nazywane jest to uzyskaniem tzw. wiadomości powrotnej.
Obrączkowanie ptaków pochłania dużo energii, pracy i pieniędzy oraz wymaga zaangażowania wielu ludzi.
W przypadku znalezienia martwego ptaka z obrączką należy ten fakt zgłosić do stacji ornitologicznej. Kontakt ze stacją można uzyskać za pomocą strony internetowej. Obrączkę należy odesłać pod adresem stacji ornitologicznej.
Dzięki badaniom ornitologów poszerzamy naszą wiedzę o ptakach. Zebrane przez naukowców dane
należy wykorzystać przy planowaniu i budowie różnego rodzaju inwestycji. Znajomość tras migracji i miejsc koncentracji ptaków pozwoli nam uniknąć szeregu problemów. Dane uzyskane przez ornitologów należy brać pod uwagę także przy planowaniu autostrad czy elektrowni wiatrowych.
Po zakończeniu wykładu widownia pod wrażeniem prelekcji, podziękowała autorce gromkimi brawami. Na koniec już w nieco mniej oficjalnej atmosferze goście wymienili poglądy z bohaterką spotkania.
Marek Marański